O Sensual Impro – czyli kontrowersyjna dyskusja o improwizacji w tańcu

Sensual Impro
User avatar Michal Szymanski

Sensual Impro to nowy styl tańca, który szturmem zdobywa warszawskie parkiety. Stworzony przez Łukasza Rasia i Ewę Jankowską, po pewnym czasie został jednak pozostawiony samemu sobie.

Jego twórcy (pomimo ogromnego wkładu w rozwój improwizacji w Polsce, za co chwała im) nie sprecyzowali wielu kwestii związanych z Sensual Impro. Był to (prawdopodobnie) celowy zabieg, mający na celu ochronić ten styl przed schematyzacją (co się zresztą udało), ale jednocześnie spowodowało wiele nieporozumień. Nadeszła pora, aby wyprostować te niejasności.

W tym artykule postaram się wyjaśnić:

  • Czym jest Sensual Impro
  • Czym nie jest Sensual Impro
  • Czym jest improwizacja w tańcu
  • Jak zacząć improwizować w tańcu
  • Do jakiej muzyki tańczy się Impro
  • Gdzie tańczyć i gdzie się uczyć Impro

Kim jestem i dlaczego wypowiadam się na ten temat?

Jestem tancerzem z 18 letnim doświadczeniem. Od prawie dwóch dekad moją miłością są style uliczne - breaking, popping i hiphop dance. Przez kilkanaście lat zajmowałem się tańcem profesjonalnie, trenując od 7 do 10 treningów w tygodniu po kilka godzin dziennie. Brałem udział w wielu bitwach tanecznych i zjeździłem kawał świata uczestnicząc i organizując różne wydarzenia taneczne i hiphopowe.

Przez wiele lat uczyłem tańca dzieci i młodzież z trudnych środowisk - z poprawczaków, domów dziecka czy blokowisk i biednych dzielnic. Jestem z wykształcenia edukatorem młodzieży oraz dyplomowanym instruktorem tańca.

Do świata tańców latynoskich / socjalowych trafiłem parę lat temu poprzez salsę, a dalej przemknąłem na parkiet bachatowy. Jednak po pewnym czasie obydwa style zmęczyły mnie swoją schematycznością. Po odkryciu Sensual Impro zacząłem wracać na parkiety socjalowe i mieszać swoje doświadczenie z tańców ulicznych ze stylami latino. Improwizacja i własny styl zawsze były dla mnie kluczowe.

"Flam" to mój artystyczny pseudonim od kilkunastu lat. Jeśli jesteście ciekawi jak dokładnie wygląda mój taniec i mój styl - na poniższym filmiku możecie zobaczyć jego próbkę.

Mała adnotacja: Wbrew pozorom i zasłyszanym plotkom nie zarabiam w żaden sposób na ropowszechnianiu niechęci do bachaty i promowaniu Impro jej kosztem. Będąc precyzyjnym - ja w ogóle nie zarabiam na tańcu i traktuje go tylko (i aż) jako swoją pasję. Dlaczego? Mówiąc wprost - jestem współwłaścicielem dużej firmy technologicznej MDB, a we wrześniu udało mi się nawet trafić na listę Forbesa, co wszyscy hejterzy powinni potraktować jako dowód ostateczny na to, że nie sieję zamętu w środowisku tanecznym po to, aby na tym zarabiać.

Druga adnotacja: Wbrew jeszcze większym pozorom, zarówno salsę jak i bachatę darzę szacunkiem. Samą bachatę uważam za idealny taniec na start dla początkujących - właśnie dzięki swojej schematyczności (to ułatwia naukę). To świetna furtka na wejście w świat tańca socjalowego. Tym niemniej, właśnie poprzez tą schematyczność, po pewnym czasie oba style po prostu mogą się znudzić. Dlatego uważam, że potrzebne jest tutaj podejście otwartej głowy, gotowej na zmiany - tak jak w stylach ulicznych, gdzie cały czas dochodzi do fuzji i eksperymentów, a każdy tancerz stawia sobie za cel przede wszystkim stworzenie czegoś własnego i dołożenie swojej cegiełki do całego nurtu.

Przechodząc do rzeczy:

Czym jest Sensual Impro

Jest fuzją wielu styli - od bachaty po HipHop, a całe jego piękno polega na tym, że nie narzuca tancerzom sztywnych ram i nie każe zamykać się im w wyznaczonych schematach.

Może być namiętny, prowokacyjny, subtelny, czuły lub energiczny - wszystko zależy od tancerzy i ich interpretacji muzyki.

Zazwyczaj tańczy się go do wolnej, lecz bardzo wyrazistej i pełnej akcentów muzyki.

W Sensual Impro figury zdecydowanie schodzą na dalszy plan. Najważniejsza jest interakcja pomiędzy partnerami i subtelna gra, jaką toczą pomiedzy sobą w trakcie tańca.

Zamiast więc robić partnerce 20ty obrót lub 50te wychylenie rzuć jej subtelne spojrzenie, łobuzersko mrugnij okiem lub po prostu puść ją i pozwól, żeby dla Ciebie zatańczyła. Nie przejmuj się tym, że z boku nie będzie wyglądać to wystarczająco spektakularnie - ten taniec jest tylko dla Was i nic innego nie powinno mieć znaczenia.

Czym nie jest Sensual Impro

Z pewnością nie jest tańcem typu "róbta co chceta". Pomimo bardzo dużej swobody i braku sztywnych ram i reguł Impro nie jest absolutną samowolką. Obowiązują w nim te same podstawowe zasady, co w każdym innym tańcu socjalowym, czyli:

  • Bezpieczeństwo i komfort partnerki zawsze jest na pierwszym miejscu.
  • Przekraczanie czyiś graniec osobistych jest wykluczone. Impro to nie jest zaproszenie do bezkarnego macania.
  • Nie możesz ignorować muzyki. Możesz ją interpretować bardzo elastycznie i tak jak to czujesz, jednak zupełne ignorowanie rytmu i melodii nie jest właściwym kierunkiem.
  • Niestety nie jest to również taniec dla zupełnie początkujących. Improwizacja w tańcu zdecydowanie wymaga pewnych umiejętności tanecznych.

Sensual Impro vs Improwizacja w tańcu

Te dwa pojęcia się ze sobą łączą, ale nie są jednoznaczne. Sensual Impro w dużej mierze opiera się na improwizacji, ale nie jest z nią tożsamy. Natomiast improwizacja w tancu może odnosić się do każdego stylu tanecznego i z pewnością Sensual Impro nie ma na nią monopolu.

Czym więc jest improwizacja?

Jest pojęciem niejednoznacznym. To ten trudno uchwytny moment, gdy zapominasz o schemacie i figurkach. Moment, w którym sam nie wiesz, co za chwilę zrobisz ani jak popłynie Twój ruch.

To jest ta wspaniała chwila, gdy nie masz w tańcu żadnych oczekiwań ani wobec siebie, ani wobec partnera / partnerki. Zapominasz o otaczających Cię ludziach i nie dbasz o to, czy Twoje ruchu wyglądają wystarczająco epicko. Jesteście tylko Wy, muzyka i Wasz taniec.

Jak zacząć improwizować w tańcu?

1. Zadbaj o solidne podstawy

Przede wszystkim musisz mieć już pewne podstawy w tańcu. Niestety, ani Sensual Impro, ani improwizacja to nie są rzeczy, które możesz zacząć na pierwszych w swoim życiu zajęciach tanecznych.

Jeśli jeszcze nie miałeś okazji poznać podstaw tańca socjalowego - zacznij od salsy i bachaty. Gdy już poczujesz się w miarę pewnie i zbudujesz solidne podstawy - wtedy śmiało rozpoczynaj przygodę z improwizacją.

2. Zwolnij

Traktuj taniec jak wykwintny posiłek, a nie jak fast food. Muzyka na parkietach Impro nie bez powodu jest najczęściej bardzo wolna. Gdy zwalniasz masz okazję, aby odpuścić figurki i dostrzec partnera. Daje Ci to świetną okazję do wielu subtelności i delikatności, która jest (prawie) niemożliwa do okazania przy szybkiej muzyce.

Pamiętaj, na parkiecie Impro nikt nie oczekuje od Ciebie spektakularnych figur. To nie zawody, z nikim nie konkurujesz i nikomu nic nie musisz udowadniać. Zrób sobie eksperyment i podczas tańca manipuluj prędkością wykonywanego ruchu. Zwolnij dwukrotnie. Zwolnij czterokrotnie. Zatrzymaj sie, spójrz na partnerkę / partnera i zobacz, jak nagle Wasze serca zaczną szybciej bić (pomimo tego, że tak bardzo zwolniliście w tańcu - to właśnie ta magia).

3. Zacznij obserwować swoje emocje i nie bój się ich uwalniać

Gdy zwalniamy, jesteśmy w stanie więcej dostrzec. Zastanów się - co dokładnie czujesz gdy tańczysz? Co wyzwala w Tobie piosenka, która akurat leci? Czy czujesz energię i połączenie z partnerem / partnerką?

Podczas improwizacji masz czas, aby się nad tym zastanowić, bo nie musisz śpieszyć się z milionem figurek.

4. Bądź szczery

Pierwsza rzecz jaka uderza mnie gdy wchodzę na parkiet bachatowy to to, że wszyscy są super poważni i starają się być super namiętni. Po minach i pozach można by pomyśleć, że każdy partner to istny Casanova, a każda partnerka to chińska Cesarzowa.

To wcale nie jest sexy. Wygląda to jak parodia i każdy po cichu zdaje sobie sprawę, że nie jest to prawdziwe. Ale wszyscy to robią, bo traktują parkiet niczym konkurs. Nie tańczą dla siebie, tylko dla innych. Boją się oceny. Boją się, że inni powiedzą o nich "Nie była wystarczająco sexy / nie był wystarczająco męski".

Machnij ręką na ten spektakl pozorów. Nie bój się być zabawny w tańcu. Nie bój się żartować, nie bój się pajacować. Nie bój się również być smutny, nie miej do siebie pretensji, że jesteś zdenerowwany. Nie linczuj się za to, że Twój taniec nie był idealny - był dokładnie taki, jaki powinien być, czyli naturalny i prawdziwy. Po prostu zastanów się co czujesz i staraj się to szczerze pokazać w tańcu. Natomiast tą pozorną perfekcję pozostaw dla pozorantów, którzy jeszcze nie odkryli na czym dokładnie polega taniec socjalowy.

5. Traktuj taniec jako subtelną grę

Taniec w parze to trochę gonienie króliczka - ona ucieka, on goni (a czasami na odwrót, bo czemu nie?). I pamiętaj, że w tej grze nie chodzi o to, żeby złapać, tylko żeby gonić.

6. Wykorzystaj przestrzeń

Jeśli tylko jest na to miejsce na parkiecie - wykorzystaj wolną przestrzeń. Wasz taniec nie musi ograniczać się do przestrzeni kilkudziesięciu centrymetrów kwadratowych. Nie obawiaj się wypuścić partnerki daleko, nie obawiaj się samemu odejść. Nie musisz jej nawet cały czas trzymać. Bywa, że największa magia i najintensywniejszy kontakt macie wtedy, gdy się nie dotykacie.

7. Zadbaj o kontakt

I nie chodzi tu tylko o kontakt fizyczny. Kontakt wzrokowy to oczywiście najpotężniejsze narzędzie, tylko uważaj, aby z nim nie przesadzić - taniec to nie jest pojedynek spojrzeń "kto dłużej wytrzyma".

Kontakt to również nie tylko dotyk i spojrzenie. To cała ta trudna do zdefiniowania energia, która łączy Was w trakcie tańca. Zadbaj o to, aby Twój partner / partnerka czuł, że naprawdę z nim tańczysz i w tym krótkim momencie tańca bądźcie dla siebie najważniejsi.

8. Nie bój się tańczyć solo

Tak jak pisałem wyżej - taniec socjalowy nie zmusza Was, do ciągłego kontaktu fizycznego. Często tańcząc solo możecie mieć lepszy kontakt i energię, niż podczas bliskiego prowadzenia. Dywersyfikujcie i eksperymentujcie.

Wiele partnerek z wytęsknieniem czeka, aż partner dam im trochę przestrzeni i puści je wolno, żeby mogły zaprezentować swój styling. Panowie, pozwólcie im dla siebie zatańczyć - to będzie ogromna frajda dla Was obojga.

Drogie panie, jeśli partner już puścił Was wolno i macie okazję się wyszaleć, to pamiętajcie, że wciąż tańczycie razem. Nie traćcie kontaktu, nie rozglądajcie się na boki upewniając się, czy publicznośc patrzy. Wciąż tańczycie ze sobą i dla siebie.

Zdaję również sobie sprawę, że dla partnerów, którzy albo nigdy nie mieli styczności ze stylami innymi niż socjalowe, albo w ogóle dopiero zaczynają przygodę z tańcem, taniec solo jest dziwny - bo niby to faceci nie lubią tańczyć samemu i odejmuje im to męskości. Straszna bzdura.

Każdy, kto widział w akcji BBoyów (tancerzy breaking / breakdance) wie, jak twardy i męski potrafi być taniec solo. I taka też jest moja sugestia dla partnerów - nie ograniczajcie się do bachaty. Zapiszcie się na zajęcia hiphopu / poppingu, a pokochacie taniec solo i zaczniecie nim wspaniale wypełniać swój taniec socjalowy.

PS: Nie, nie proponuję Wam stosować akrobatycznych figur w tańcu socjalowym. Zależy mi jedynie na tym, aby lansować myśl, że faceci również mają prawo kochać taniec i tańczyć solo - i w żaden sposób nie ujmuje to im męskości.

9. Inspiruj się innymi stylami

Parkiet to laboratorium, gdzie eksperymentujemy, aby móc jak najlepiej wyrazić siebie. Ograniczanie się do jednego stylu na dłuższą metę jest po prostu nudne i odtwórcze. W stylach ulicznych naturalne jest inspirowanie się innymi stylami (czy nawet technikami spoza tańca). Nie widze powodu, aby w tańcach socjalowych nie przyjąć podobnego podejścia.

Jest tak wiele potencjalnych inspiracji dla tańca socjalowego - zouk, urban kiz, west coast swing, popping, hiphop, breaking. Wymieniać można długo.

Do jakiej muzyki tańczy się impro?

Najczęściej do wolnej, lecz bardzo wyrazistej i pełnej akcentów. Sztandarowym przykładem są fenomenalne kawałki od "Two Feet" - bardzo wolne, lecz z niezwykle mocnym beatem.

Jednak nie jest żadna naczelna zasada! Zarówno Sensual Impro jak i główna idea improwizacji polega na tym, że nie zamykamy się w żadnych schematach muzycznych. Nierzadko na parkiecie Impro spotkać można brzmienia hiphopowe, popowe, akustyczne. Dynamika również jest przeróżna.

I to jest właśnie największa zaleta parkietu Impro - różnorodność. Ciężko tego doświadczyć na innych parkietach socjalowych, gdzie ja osobiście mam wrażenie, jakbym przez całą imprezę słyszał jedną piosenkę (bo tak bardzo są do siebie podobne).

Parafrazując klasyka - parkiet Impro jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, co Ci się trafi :)

Moje playlisty Impro i Urban Sensual:

Gdzie uczyć się Sensual Impro i improwizacji?

Poniżej wymienam instruktorów i tancerzy, których znam osobiście i wiem, że robią dobrą robotę w temacie improwizacji. Z pewnością jest ich więcej, jednak ograniczam się tylko do tych, których sprawdziłem sam.

Warszawa

Damian Ratajczak

Monika Kosylak

Bogusia Boogie Adryan

Sylwia Kizombie

Dominik Sambor

Kraków

Szkoła LOFToDance Łukasz Raś

Ewa Jankowska

Magdalena Machala

Marysia Kubik

Julka Pawlik

Łódź / Kalisz

Agata Siepka

Gdzie tańczyć Impro?

W tym momencie możliwości o których wiem są tylko dwie i obydwie w Warszawie:

Dos Mundos

Sensual Experience

Z kuluarowych rozmów dowiedziałem się, że niestety nawet w kolebce Impro, czyli w szkole LOFToDance w Krakowie, nie organizuje się już imprez Impro. Miejmy nadzieję, że to się z czasem zmieni.

Dodatkową opcją są parkiety zoukowe, urban kiz i west coast swing. Muzyka na tych salach jest bardzo podobna do muzyki Impro (często te parkiety są nawet ze sobą łączone), a tamtejsi tancerze mają zdecydowanie bardziej otwarte głowy i chętnie improwizują.

Chcesz wesprzeć inicjatywę i dołączyć do rosnącej społeczności Impro?

Wraz z grupką zapaleńców intensywnie działamy na rzecz społeczności Impro. Jeśli chcesz do nas dołączyć - odezwij się do mnie :)

Michał Szymański

O autorze
User avatar

Przedsiębiorca, programista, specjalista od marketingu. Założyciel firmy technologicznej MDBootstrap. W 2019 roku umieszczony na liście Forbesa "30 przed 30".

Autor setek artykułów z tematyki programowania, biznesu, marketingu i produktywności. W przeszłości edukator pracujący z trudną młodzieżą w domach dziecka i zakładach poprawczych.

Tancerz, nerd i mól książkowy. Od dziecka zafascynowany historią, filozofią i fizyką.


Liczba komentarzy: 3

Kleszka

To prawda nie ma w krk imprez nazwanych impro ale przy każdej imrezie bchaty sa wplatane utwory do impro.

Krakowiaczek

Dj Szostki - instruktor z LOFTów. Kiedy Szostki jest Dj'em to jest cała masa różnorodnego impro. Popieram powyższą wypowiedź Klesza - w Krakowie, w LOFTach na każdej (bachatowej) imprezie jest mnóstwo kawałków impro. Inna sprawa to taka - czy dana muzyka zamyka możliwość tańczenia pod impro?

Klaudia

O tak, szczególnie o punkcie 4 wiele osób zapomina, fajny tekst!